Trudno sobie wyobrazić bardziej urokliwe miejsce do spędzenia wakacji na Malediwach niż Starfish Inn – mały pensjonat prowadzony przez przemiłą Magdę na wyspie, gdzie czas płynie sobie powolutku odmierzany plażowaniem, kąpielami w turkusowej wodzie, snorkelingiem, pysznym jedzeniemWróciliśmy stamtąd ledwie przed tygodniem, a już tęsknimy. Jeśli komuś brakuje „resortowego” luksusu zawsze może do któregoś z nich popłynąć na jedną z organizowanych przez Magdę wycieczek (np. wypić alkoholowego drinka, jakich nie ma na Nilandhoo ;))) Profesjonalizm Magdy, rzetelność (sprawdziło się co do joty wszystko to, co pisze w swoim blogu „Dzienniki Typelka”), jej życzliwość dla gości ma ogromne znaczenie i naturalnie stanowi o jakości pobytu w Starfish Inn na Nilandhoo, a w konsekwencji o naszych miłych wspomnieniach z wakacji. Dziękujemy Ci Magdo! Prowadź dalej swój blog – będziemy czytać co słychać na Nilandhoo; jak pogoda, kto do Ciebie zawitał, jakie cuda oglądałaś ostatnio na rafie, czy znalazłaś na oceanie nowe sandbanki i czy nie spadł na kogoś kokos:))) Pozdrów od nas najmilszego kelnera świata – Salima ze Starfish Inn. Joanna i Mirek.
Fantastyczne miejsce. Wyspa sama w sobie jest najpiękniejszym miejscem w jakim w życiu byłam. Guesthouse jest klimatycznym miejscem do którego miło się wraca po całym dniu, jak również przyjemnie spędza czas.
Obsługa bardzo miła, stara się dogodzić gościom. Właścicielka mega sympatyczna i pomocna w organizowaniu wycieczek.
Kilka uwag co do potencjalnych gości:
- to wspaniałe miejsce, niespaprane przez turystów. Magiczne miejsce, do którego przyjeżdżając trzeba mieć na uwadze, że jesteśmy GOŚĆMI wśród lokalnie żyjącej społeczności. I tak też należy się zachowywać. Nikt nie będzie nam nadskakiwać, wciskać pamiątek ani próbować kulinarnie wejść w cztery litery. To my musimy się dostosować. Pamiętajcie o tym, a przyjmą Was życzliwie.
- to kraj muzułmański, nie ma co stawiać na rewię mody. Skromne stroje. Jesteście na wakacjach? Świetnie. Jesteście też GOŚĆMI na cudzej ziemi i należy się dostosować.
- GUESTHOUSE TO NIE RESORT! Dom Pani Magdy to nie 5* hotel All inclusive. Kto liczy na super luksusy, bo zawsze jeździł na zorganizowane przez biura podróży wycieczki all inclusive, niech lepiej pojedzie do resortu. Tam usadowi się na leżaku i będzie leżeć i pachnieć a obsługa będzie latać wokół z drinkami. Cena oczywiście adekwatna :P
Należy mieć na uwadze, że jedziemy do kogoś, kto odpłatnie pozwala nam się u siebie zatrzymać i poznać prawdziwe Malediwskie życie. Kto dba o czystość, stara się by niczego nam nie brakowało, daje codziennie świeże posiłki oraz dba o komfort i rozrywkę.
Pamiętajcie o tym, a tak jak i ja zapamiętacie to miejsce jako Raj na Ziemi.
A wszystkim marudom i wiecznie roszczeniowym gościom, którzy potrafią np. mieć pretensje o zły kąt nasłonecznienia albo opad równikowego deszczu do nikogo innego jak…właścicielki - krzyż na drogę. Nie psujcie humoru i atmosfery właścicielce jak i innym gościom. :)
Fantastyczna atmosfera i wspaniali ludzie 😊
Bardzo spokojne i przystępne cenowo miejsce ze świetna obsługa i dużym wyborem dodatkowych atrakcji
Miejsce ma swój urok lecz niestety nie zachwyca tak, jakby się tego spodziewać.
Właśnie tu jesteśmy. Jest cudownie Pani Magda, rewelacyjnie prowadzi "guest house". Polecam z całego serca.
Pozdrawiam.
Witam, mam nie przyjemność wystawić bardzo negatywną opinię na temat obiektu starfish Inn, do czego skłoniła mnie bardzo nieprzyjemną konwersacja z panią Magdą (pożal się Boże Menedzerką). Opinie wyraziłem wcześniej na fejzbooku tej pani i jedyną uwagą jaką miałem do obiektu była cena, zdecydowanie nie adekwatna do standardu oferowanego przez obiekt (75 $ , powinno być najwyżej 55 $). Opinie tą wyrażam na podstawie obserwacji z pobytu na dwóch innych wyspach w tańszych a o wiele ładniejszych obiektach.
Po wyrażeniu opinii Pani Magda wraz z grupą wsparcia bliskich miłośników usiłowała mnie i moją żonę zrównać z podłogą, agresywnie wypisujac nie stworzone historie na nasz temat itp.
Prawda jest taka że pani Magdy na oczy nie widzieliśmy w ważnych momentach organizacyjnych nas zawiodła, a na dowidzenia wszystkiego się wypiera, na moje uwagi o jej profesjonaliźmie stwierdziła za ona nie jest profesjonalistką i nie można nic od niej wymagać ani nic zarzucić. Tragedia. Po ciężkiej rozmowie stwierdzam że kolejnym poważnym problemem obiektu starfish Inn jest właśnie nie profesjonalna osoba Pani Magdy, która nie potrafi przyjąć krytyki. Pozdrawiam serdecznie, szczerze odradzam, szkoda nerwów.